Powrót
kwiecień 5, 2008 by rossi
…Odchodząc od analizy Hiszpanii opętanej nienawiścią wojny domowej przejdźmy do współczesności. Jest rok 2008. Kwiecień. Do Polski wkracza… wiosna! Razem z Traktatem „Reformatorskim” (i podwieszoną do niego Kartą Praw Podstawowych). Czy to dobry czas? Dla dobrych ludzi zawsze jest dobry czas!
Chciałem się jednak przyjrzeć pewnej absorbującej kwestii. Minione noworoczne miesiące upływały wśród medialnego stawiania sprawy „Traktatu” na ostrzu noża. KP PiS porównywano niemal do „betonowych” sił partyjnych (PZPR), blokujących ideę otwarcia się na „Solidarność”.
Drugim tematem zwinnie zakamuflowanym przed opinią publiczną, od którego odwrócono uwagę były zagadnienie bioetyczne – sztuczne zapłodnienie, formalność związków pedalskich czy innych dziwactw, krzyżowanie człowieka ze zwierzętami, etc…. Te rzeczy są w zdecydowanej większości przeciwne niezmiennemu prawu naturalnemu, a „Traktat” w swojej dużej części ma za cel zmianę człowieka, pojętego jako osoba i zdeprecjonowanie do marności nieuduchowionego – pozbawionego duszy przedmiotu.
Pniem takiego zatracenia jakiegokolwiek spojrzenia nadprzyrodzonego na świat jest egoistyczny superhedonizm, kształtowanie norm: społecznych, politycznych, medialnych,”poniekąd” również światopoglądowych, tudzież religijnyc - według kryterium przyjemności cielesnej. Takie życie w ciągłej schizofrenii podwójnego życia prowadzić może i niestety często prowadzi do “zatracenia” człowieczeństwa, odduchowienia osoby (Na szczęście duszy człowiek zabić nie może).
W opozycji do człowieka stoi zaś grzech! Dlatego de facto to dopiero on jest korzeniem uzwierzęcenia pojęcia osoby, chęci pozbawienia duszy.
Grzech jest stanem, nie czynem. Ale to czyn określa osobę. Dlatego różnimy się od zwierząt. Poprzez czyny moralnie złe: kradzież, morderstwo, kłamstwo, pomówienie - człowiek i tylko człowiek, określa się jako złodziej, morderca, człowiek fałszywy czy plotkarz. Dlaczego więc przez wszelkiego rodzaju akty pedalskie, lesbijskie, etc…. które są moralnie złe, nie ma się zmianiać stan człowiek na negatywny moralnie? Jeżeli jest taki, dlaczego uznawać go za dopuszczalny przez prawo?!
Aborcja nie pozostaje w tyle i też się dostanie tym, którzy dopuszczają takie sytuacje! nie teraz? W przyszłości. Gdy w jednym szpitalu na oddziale położniczym, w sali numer 1. kobieta w szóstym miesiącu ciąży zgadza się na morderstwo swojego dziecka (współudział), jest zabójczynią - popełniony czyn jest moralnie zły. Podczas morderstwa tej sześciomiesięcznej osoby, w sali obok kobieta podobna do tamtej, decyduje się przyjąć odpowiedzialność na całe życie, rodząc nagle 6. miesięcznego wcześniaka - może chłopczyka. Stawiam pytanie do rozważenia. Można traktować tak samo obydwie kobiety? Przecież jedna “stchórzyła” i zabiła, druga podjęła “ryzyko” odpowiedzialności i rodząc wcześniaka. Jej dziecko przeżyło! Pamiętajmy, że nie ma ludzi złych. Są słabi, nierozsądni, leniwi, etc.
Warto, na końcu, zastanawiać się nad absurdem czasów? Prawdopodobnie szkoda czasu… Podwinąc rękawy i brać się do pracy! Ciężkiej pracy KATOLICKIEJ NAUKI SPOŁECZEŃSTW!

- Jedziemy po złoto. Dlaczego nie mielibyśmy tak myśleć? Gdybym nie miał ambicji, by wygrać ten turniej, w ogóle bym na Euro nie jechał - mówi Leo Beenhakker.