czerwiec 1, 2007...3:23 pm

Ech, cholera…

Przejdź do Komentarzy

Spadł klub o głęboko zakorzenionych tradycjach, klubu z poparciem kibiców, wiernych i wytrwałych. Potraktowanych w sposób karygodny, byćmoże zgodny z prawem, potrzeba chwili zadumy nad obecną sytuacją.
Polecam lekturę, w tej kwestii, drugą stronę dzisiejszej Gazety Wyborczej (dodatek sportowy).
Pośród czynników, które wpłynęły na dzisiejszy stan klubu, doszukać się mogę szeroko pojęta nieudolną politykę kadrową, ogólną obojętność władz miejskich, przeszkody wynikające ze słabego przepływu informacji na linii zarząd – kibice – miasto – właściciel!
Inicjacją najgorszego sezonu w historii tego klubu, był paradoksalnie, awans do Ekstraklasy z II LIGI! To cztery lata temu w następstwie heroicznej pracy wywalczyliśmy wejściówkę do 1. Ligi Antek wpadł na pomysł urzeczywistnienia swojego snu, marzenia – stworzenia brazylijskiej drużyny w polskiej lidze – i gry w LM.
P. Antoniemu nie mogę, aż tak dużo zarzucić. Według mnie to władze miasta, tak!, są winne. Jak można blokować inwestycje?! Bawić się niepoważnie z poważnymi ofertami inwestorów?! -> Pytania retoryczne i mimo tego nie do końca mądre, a jednak w Szczecinie jest możliwe chyba wszystko.
To miasto nie ma i nie miało po 1946 roku, szczęścia do rządzących. Jednym z ważnych elementów, ktory spajał soczyście zdyferencjonowane społeczeństwo miejskie, była Pogoń, klub przeniesiony ze Lwowa. Piekna historia, nawet wzruszająca. Wojna zabrała Polsce jedno miasto, dała drugie – niemieckie. Klub się zachował przeniesiony i do lat 80-tych grali w nim tylko mieszkańcy Szczecina.
Z tym faktem, z tą historią wiąże się miłość i niespotykaną nigdzie wiecej w kraju, sympatia do szczecińskiej piłki nożnej…

Felietonu ciąg dalszy nastąpi niebawem (jeszcze w tym tygodniu!!!)

Dodaj komentarz