Pierwsze wrażenia: najpierw samolot – B 747 z Frankfurtu. Jak w hangarze. Potem JFK raczej normalnie. Ale od tej pory wszystko zgodnie z oczekiwaniami i więcej: metalowe wagony metra, stacje metra w starym stylu, czyli z początku 20 wieku, amerykańskie twarze. Naprzeciwko hotelu kościół Our Lady of Victory, Msza Św. o nietypowej godzinie 8.20 pośrodku Financial District. Śniadanie super amerykańskie: jakiś omlet zapiekany w takiej super bułce. Spacer po Downtown i oczywiście look na Statuę Wolności. Pierwsze wrażenie: widok na ten las wieżowców zapiera dech w piersi. Najważniejsze, że są z kamienia, a nie ze szkła. Taka uwieczniona potęga pierwszej połowy 20 wieku. Dziś w skarbcu Federal Reserve Bank of New York. To będą wielkie dni.![]()
czerwiec 18, 2007...8:26 pm
Outside is America
Przejdź do Komentarzy

1 komentarz
czerwiec 19, 2007 o 6:46 am
Wow! Niesamowite zdjęcia. Chcemy więcej!!! Być w NY i jeździć na rollkach, no nie Heniek. Rób zdjęcia i najlepsze wysyłaj! Stworzyłem nową kategorię: “NYC 2007″. Tam umieszczaj swoje posty! pzdr for NY