Nie ma jak obalanie mitów amerykańskich z Polakiem mieszkającym w Stanach, w dodatku odnoszącym tu sukcesy. Przegadaliśmy 7 godzin! Tak, tak. Dokładnie tyle. Spacerując po Central Parku i po West Side Uptown , potem Columbus Circle i Times Square, 5 Alei, szukając słynnego numeru 666 (jakoś nie znaleźliśmy, hm….) . Rozmawialiśmy o wszystkim: Wall Street, kancelariach prawniczych, uniwersytetach, gospodarce, networkingu (Ameryka to po prostu networking, twierdzi Artur, ciekawe nie?, rozmawialiśmy o tym, Hubert zaczął się śmiać jak to usłyszał, bo wcześniej mu o tym mówiłem). No i w ogóle. W sobotę jedziemy do Waszyngtonu. Nieźle nie. Dziś natomiast zaliczyłem ONZ od środka oraz mieliśmy fenomenalne spotkanie w Merill Lynch. Widzieliśmy ich dealing room: 500 tradersów na jednym piętrze, open space. Z tym, że takich pięter mają cztery….No i oczywiście zaliczyłem dwie księgarnie Bordersa (dwie pierwsze książki kupione to biografia Regana i II tom Harolda Bermana Prawo i Rewolucja. W planach biografia J.P. Morgana. Hubert eksplorował natomiast 21st Century, czyli najtańszy supermarket z markowymi ciuchami, krawaty po 10 dolców i garniturami po 250. To chyba jutro się wybiorę. Jakieś zamówienia?
W każdym razie Nowy Jork jest naprawdę, naprawdę, naprawdę fenomenalny. 

czerwiec 22, 2007...1:19 am
Central Park Lawyer’s Walk
Przejdź do Komentarzy

5 komentarzy
czerwiec 22, 2007 o 6:36 am
EXTRA! Oczywiście, że są zamównienia: jakiś dres albo czapke bejsbolówkę lub polo jakie. I naturalnie, przypominam o Camelach. Pozdrawiamy!!!
czerwiec 24, 2007 o 7:27 am
Henio!
Chcemy więcej!!! Gdzie Manhatan z lotu rolek??
czerwiec 24, 2007 o 8:50 am
Heniek! Niesamowite. Ale zamówień nie składam. Wolę stare dobre land’s end.
czerwiec 24, 2007 o 8:51 am
A i czekam na opowieści o MerrillLynch – jestem bardzo ciekaw.
Stan
czerwiec 24, 2007 o 4:13 pm
spoko, wlasnie ide na rolki, bylem teraz na mszy w st patrick’s, jestem w apple store na internecie, wczoraj zaliczylem waszyngton, tak wiec dzis po poludniu sesja zdjeciowa z lotu rolek