Rzeczniczka biura Instytucji Demokratycznych i Praw Człowieka (ODIHR) Urdur Gunnarsdottir dalej ma nadzieję, że OBWE otrzyma zaproszenie na wybory parlamentarne w Polsce. Minister w Kancelarii Prezydenta Michał Kamiński ocenił, że brak zgody oznacza “dbanie o prestiż Polski”. - Władze są
zobowią
zane do zaproszenia obserwatorów od 1990 roku – powiedziała Gunnarsdottir.Gunnarsdottir przypomniała, że obserwatorzy OBWE byli zaproszeni na wybory w roku 2005. “Nie mogliśmy być, bo mieliśmy wiele wyborów w tym samym czasie” - powiedziała.Dodała, że list OBWE wystosowany do polskiego MSZ nie był “niczym nadzwyczajnym”. Uznała go za “zwykłą
procedurę, gdyż do wyborów zostało już bardzo mało czasu”. Zastępca dyrektora Departamentu ds. Wyborów w Biurze Instytucji Demokratycznych i Praw Człowieka OBWE Konrad Olszewski powiedział rano w radiu TOK FM, że OBWE nie podjęło jeszcze decyzji czy i w jakim zakresie będzie obserwował wybory w Polsce.”Procedura rozpoczyna się wysłaniem misji rozpoznawczej, w skład której wchodzi bardzo mała grupa ekspertów – 3-4 osoby, które wyjeżdżają do danego kraju na kilka dni po to, żeby się spotkać z kluczowymi instytucjami, odgrywającymi ważną
rolę w procesie wyborczym” – powiedział. Dopiero – jak podkreślił – na podstawie tych spotkań zapada decyzja dotyczą
ca zarekomendowania czy i w jakim zakresie organizacja OBWE powinna obserwować wybory w danym kraju. ”W Polsce mieliśmy do czynienia dopiero z tym pierwszym etapem, kiedy to Biuro Instytucji Demokratycznych i Praw Człowieka, które zajmuje się obserwacją wyborów w ramach OBWE wystosowało taką notę do rządu polskiego, informując o tym, że w zwią
zku ze spodziewanym zaproszeniem na wybory do Polski chcielibyśmy zorganizować taką
przedwstępną
misję, po to żeby ewentualnie zobaczyć czy i w jakim sposób możemy myśleć o obserwowaniu wybórw w Polsce”. - Minister w Kancelarii Prezydenta Michał Kamiński ocenił, że brak zgody na oficjalną
obecność obserwatorów OBWE podczas wyborów w Polsce oznacza, że “rzą
d dba o prestiż Polski”.- W wyborach parlamentarnych obecność obserwatorów międzynarodowych na tej zasadzie, na jakiej jeżdżą oni do krajów półdemokratycznych, jest uwłaczają
ca dla Polski – podkreślił. Wiceszef PO BronisÅaw Komorowski, że polski rzą
d popełnił błą
d nie wyrażają
c zgody na przyjazd obserwatorów OBWE do Polski w czasie październikowych wyborów. Według b. ministra spraw zagranicznych Stefana Mellera, jest jeszcze czas, by “wyprostować tą sprawę”.Meller i Komorowski wzięli udział w dzisiejszej debacie w Bibliotece Uniwersytetu Warszawskiego pt. “Polska w sercu, czy na peryferiach Europy? Dylematy i wyzwania stoją
ce przed polską
polityką
zagraniczną
”. Od dzisiaj o przestrzeganiu praw człowieka, zwalczaniu przestępczości transgranicznej i handlu ludźmi dyskutować będzie blisko 1 tys. osób: ekspertów, przedstawicieli rządów i obrońców praw człowieka na dwutygodniowej konferencji OBWE w WarszawieWiceminister spraw zagranicznych Witold Waszczykowski podkreslił, że wśród zagrożeń praw człowieka, z jakimi musi się konfrontować społeczność międzynarodowa, jest m.in. terroryzm, przestępczość transgraniczna, rasizm, ksenofobia i nietolerancja, a także handel ludźmi. – Jego ofiarami pada wiele dzieci i kobiet – powiedział.
Procedura OBWE
Kamiński: Obecność obserwatorów uwłaczają
ca dla Polski
Komorowski i Meller za zaproszeniem obserwatorów OBWE na wybory
Dwutygodniowa konferencja OBWE w Warszawie
wrzesień 24, 2007...2:41 pm
Czy Ci z OBWE upadli z wysokości…?!
Przejdź do Komentarzy
