listopad 27, 2008...4:29 pm

In vitro a PO

Przejdź do Komentarzy

Panie Premierze,Rodzina Tradycyjna Amerykańska

Brawo! Świetny temat, aby odciągnąć uwagę od postępującej zapaści kraju! Zdałoby się odwrócić od lawiranctwa, a zając uzdrawianiem finansów i wprowadzaniem cudu gospodarczego w życie. Cudu nie ma i nie będzie. Pracy nie ma. Liczę, że zacznie się!

Konkretnie?

Praca w wykonywaniu założeń programu – w ramach gospodarki. Niech będą choć próby spełnienia marzeń Polaków. Gdzie jest walka z kryzysem?! Otwórzcie oczy – dno dopiero nadejdzie, odbić się będzie ciężko.

Co dotyczy in vitro

Zupełnie niepotrzebne jest wprowadzenietego w Polsce. Rozumiem, że Pan Donald Tuskkieruje się intencją wyższego przyrostu naturalnego, zwiększenie liczby poczęć. Nie tędy droga!!!

Podstawą wzrostu jest silna rodzina, mocna pozycja instytucji małżeństwa! Potrzeba promowania modelu zdrowej rodziny. W innym przypadku nad Wisłą spełni się groźba masakry demograficznej, tak jak w Rosji.

Jeżeli przyjmiemy, że niepłodność jest chorobą (na zasadze, że występuje żadziej niż płodność), to trzeba ją leczyć. Taki logiczny wynik… Najczęściej jednak wyleczyć się nie da. Jaki sens leczyć nieuleczalne przypadki? In vitro nie jest metodą leczenia niepłodności. Po prostu akt zapłodnienia jest dokonywany w próbówce lub innym miejscu, a mężczyzna lub kobieta nadal ma problem bezpłodności! Gdzie zmiana stanu? To nie jest leczenie. Nie należy tego finansować z pieniędzy publicznych.

Lepszym rozwiązaniem byłoby wypłacanie, np. do piątego (lub innego) roku życia, comiesięcznej zapomogi na nowo poczęte dziecko w wysokości minimalnej pensji. To przyniosłoby znacznie lepszy efekt, a nakład środków byłby podobny jak w przypadku in vitro.

Panie Prezesie Rady Ministrów,

zwracam się do Pana pewnie nie tylko w moim imieniu, niech Rząd nie zasłania się emocjonalnymi kwestiami (poniekąd niedorzecznymi), ale zacznie raczejustanawiać i wykonywać lepsze prawo. Na przykład politykę prorodzinną, łatwiejsze adopcje, etc…

Dodaj komentarz